Benefis Adeli Dankowskiej na lotnisku

Dodano 10 września 2025 To jest szczególny rok dla Adeli Dankowskiej, znakomitej pilotki szybowcowej. W styczniu jej imieniem nazwano leszczyńskie lotnisko, a przez cały rok trwają obchody jej 90. urodzin. Jedną z imprez towarzyszących był benefis, który odbył się w minioną sobotę na lotnisku.

 

Adela Dankowska to prawdziwa ikona polskiego szybownictwa. Ustanowiła 15 rekordów świata i ponad 40 rekordów krajowych. Jest wielokrotną mistrzynią Polski, a także pierwszą kobietą, która została głównym instruktorem szybownictwa.

Poza osiągnięciami sportowymi była również aktywna społecznie i politycznie, gdyż sprawowała mandat posłanki na Sejm, działając na rzecz rozwoju lotnictwa, edukacji młodzieży i promocji Leszna jako ważnego ośrodka sportów lotniczych.

Leszno ma to szczęście, że „Dama nieba” jest patronką naszego lotniska. Pani Adela nie tylko była „głową w chmurach”, ale też tu na ziemi, świadomie i odpowiedzialnie, potrafiła zabrać głos tam, gdzie było to ważne, powiedzieć jasno, co jest dobre, a co złe, potrafiła czynnie uczestniczyć w życiu społecznym i politycznym naszego kraju i miasta – mówił podczas sobotnich uroczystości prezydent Leszna Grzegorz Rusiecki.

Za swoje zasługi została odznaczona wieloma wyróżnieniami, w tym Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Wielkich sukcesów utytułowanej pilotki nie byłoby bez jej męża Józefa Dankowskiego. „Szeryf”, bo tak go nazywali jego uczniowie i przyjaciele, był przez 25 lat trenerem kadry narodowej. Był autorem sukcesów polskiego szybownictwa, człowiekiem, który stworzył potęgę polskiego lotnictwa. Był też człowiekiem zdecydowanym i doskonale wiedział, do czego dąży. Dzięki swemu entuzjazmowi do latania przyciągnął wielu wspaniałych pilotów. Dzieło Józefa Dankowskiego kontynuuje jego syn Jacek, który jest również trenerem kadry polskich szybowników.

W 1975 roku Międzynarodowa Federacja Lotnicza uhonorowała Adelę Dankowską prestiżowym Medalem Lilienthala, przyznawanym w danym roku tylko jednemu pilotowi. To najwyższe międzynarodowe wyróżnienie szybownicze ustanowione w 1938 roku. Medal nosi nazwisko niemieckiego pioniera szybownictwa Otto Lilienthala i został zaprojektowany przez austriackiego artystę Josefa Humplika.

Moja jest tylko jedna strona tego medalu, ta z moim nazwiskiem. Druga strona należy do mojego męża Józefa, któremu zawdzięczam wszystkie moje sukcesy – podkreśliła Adela Dankowska.

Przy okazji benefisu, w którym wzięli udział najbliżsi pani Adeli, przedstawiciele władz miasta, a także przyjaciele i miłośnicy lotnictwa, bohaterka wspominała najważniejsze wątki swojej wieloletniej kariery, w tym rekordowe loty. W latach 1962-2000 ustanowiła ich prawie 60 – 15 światowych i 43 krajowe.

W pamięci szczególnie utkwił jej ten w przelocie w linii prostej. Udało się go osiągnąć dopiero za piątym razem, w 1974 roku. Po 10,5 godzinach lotu Adela Dankowska wylądowała w okolicach Równego w dawnym ZSRR. Pobiła rekord świata, uzyskując odległość 836 km. Wszystko dobrze się skończyło, choć sprawa lądowania polskiego szybowca na terenie „zaprzyjaźnionego” kraju dotarła aż do Moskwy.

Jeden z rekordów pani Adeli pozostanie oficjalnie niepobity, gdyż – po jednym z zakończonych tragicznie lotów – zaniechano ustanawiania wysokościowych rekordów. Leszczynianka latając nad masywem Śnieżki uzyskała wysokość aż 9137 metrów.

O tych i innych historiach z podniebnej kariery leszczyńskiej pilotki można się więcej dowiedzieć z książki „Z głową w chmurach”, autorstwa pani Adeli. Właśnie ukazało się jej wznowienie, które było promowane podczas sobotniego benefisu, a można ją kupić w Informacji Turystycznej przy deptaku lub Miejskiej Bibliotece Publicznej przy placu Jana Metziga.

Autor: (ceg); Fot. D. Cegielski